Cokolwiek napiszemy o Resto Barze zawsze to będzie tylko autoreklama.

Najlepszą opinią są wypowiedzi naszych klientów:

Otwarta niedawno restauracja przynajmniej w porze obiadowej nie narzeka na brak gości. Przestronne wnętrze
z podłużnymi w większości stołami zajmują nie tylko artyści, jak można by sądzić po sąsiedniej galerii, ale całkiem spory przekrój społeczeństwa. Rodzice z dziećmi, studenci, pracownicy biurowi. Bo menu i jego ceny są dostosowane do każdego. Zmieniające się codziennie pozycje w menu – zarówno mięsne, jak i wegetariańskie, sałatki i konkretne dania – tylko ułatwiają dotarcie do szerszego grona klientów. Tym bardziej, że Stacja Dizajn bardzo sprawnie radzi sobie na facebooku, gdzie codziennie rano można wyczytać o dostępnych potrawach. (wroclawskiejedzenie.pl)

…a może recenzja PUMPERNICKIEL (zomato.com) Was przekona:

Świetne miejsce. Stacja Dizajn i działający przy niej Resto Bar zaskoczyły nas niesamowicie.

Po pierwsze bardzo dobra kuchnia. Propozycje ciekawe
i co dzień inne (około 4 dań każdego dnia do wyboru).
Na dodatek bardzo różnorodne – ostatnio można np. było skusić się na pieczeń w sosie w dwóch odsłonach, różowe naleśniki na ostro, albo pierogi z brokułami. W ofercie także zupa dnia i domowe ciasta. Ceny bardzo przyjemne (najdroższe danie obiadowe nie przekracza 20 zł,
porcja 8 pierogów to 12 zł), a porcje więcej niż sycące.
I to jak podane są te dania. Świeżo. Z wyobraźnią.
Widać z galerią Stacja Dizajn łączy restaurację nie tylko krótki korytarzyk, ale i artystyczny zmysł. A ta właśnie Stacja Dizajn jest kolejnym plusem dla Resto Baru – czekając na posiłek, można zajrzeć do niej, zobaczyć „sztukę użytkową” najciekawszych wrocławskich twórców i zaskoczyć się, że ceny potrafią być przystępne, za coś co może być praktyczną ozdobą mieszkania (cudne krzesła, ceramika…).

Wracając do jedzenia. Po pierwsze świeżo. Po drugie
z pomysłem. Próżno wyglądać schabowego (chyba, że nie trafiliśmy). Za to z uśmiechem zaskoczenia można powitać na talerzu polędwiczki z kurczaka w musie migdałowo miodowym, z chutneyem, puree i roladkami warzywnymi okraszonymi nutą imbiru. Wszystko z twistem, smakiem
i do tego podane z uśmiechem – obsługa jest znakomita.

Polecam! I wracam kolejny i kolejny i kolejny raz…